“Gen” – Juliusz Adel

Otworzył swoją szufladę i wysypał na podłogę całą zawartość spoczywających tam pasji i fascynacji. Wspomnieniem przeszłości przetoczyły się wszystkie zgromadzone skarby. Książka spoczywająca między zwrotkami ulubionego wiersza, obok zdjęcia sprzed ponad czterdziestu lat. Stara wytarta odznaka, wypłowiała legitymacja.

Klęknął przed przeszłością i wyjmował po kolei jedna po drugiej te stare i te najnowsze skarby, które zdominowały jego życie: świat, ludzi, zwierzęta, gotowanie, pisanie, czytanie… Długo można by wymieniać i trudno ustalić tą największą. Zapewne są to zwierzęta i świat razem wzięte pod wspólną nazwą natura. To dlatego uwielbia poranne spacery z psem po lesie, jesienne grzybobrania, polne ścieżki, szum morza na pustej plaży i widok ze Śnieżnych Kotłów. Tego widoku na co dzień brakuje mu najbardziej. Zadowala się lasem, polem, łąką, a czasami wybierze się nad morze, które ma tak blisko. Do lasu wybierze się z torbą na zakupy. Nie będzie to foliowa „jednorazówka”, tylko wielokrotnie prana siatka z bawełny. Po drodze napełni ją butelkami i puszkami. Przecież las nie może być śmietnikiem – las to dom tysięcy zwierząt. To z miłości do zwierząt przestał jeść mięso i produkty odzwierzęce. Wówczas w kuchni odnalazł kolejną pasję: dobieranie i łączenie przypraw, tak aby wydobyć z warzyw to co w nich najlepsze. W kuchni można stworzyć poezję smaków, zachwycić symfonią zapachów.

Potem wszystko wróciło do szuflady. Uzupełniane o nowe fascynacje miało czekać kolejne lata. Tylko ta książka leżąca na wierzchu kusiła. Ona nie może wrócić do szuflady na następne lata. Położył rękę na okładce. Czas się nią podzielić.

Kategoria: Tag:

Opis

Córka znanego dziennikarza trafia do szpitala, a lekarze nie wiedzą, co jej dolega. Kiedy dziewczynka umiera, zatrudniony w szpitalu patomorfolog próbuje ustalić przyczynę jej zgonu. Swoimi spostrzeżeniami dzieli się na forum internetowym, przez co traci dane i sprowadza śmierć na innego lekarza i jego rodzinę. Komuś bardzo zależy na tym, żeby nikt nie ustalił przyczyny śmierci dziecka. Wszyscy zaangażowani w wyjaśnienie tej sprawy są pod stałą obserwacją, mają założone podsłuchy, są śledzeni i zastraszani. Nikt nie może czuć się bezpiecznie, bo w sprawę wmieszana jest Agencja… Tam kryje się ktoś, kto pociąga za sznurki i wszelkimi sposobami chce ukręcić łeb sprawie…
Całość układa się w misternie poskładaną wielowątkową, pełną tajemnic i nagłych zwrotów opowieść. Kiedy już wydaje się, że Coś jest wyjaśnione, zaraz pojawia się nowa tajemnica.

Dodatkowe informacje

Ilość stron

360

Oprawa

miękka ze skrzydełkami